Leczenie farmakologiczne i niefarmakologiczne zawału – podobieństwa i różnice

Podczas choroby wieńcowej należy zmienić styl życia, by zredukować czynniki zwiększające ryzyko choroby. Pomoże to nie tylko uniknąć zawału, ale też wydłużyć życie i podnieść jego jakość oraz samopoczucie. Jeśli tego nie zrobimy, niezbędne będzie leczenie farmakologiczne.

Sam zabieg – nawet doskonale wykonany przez najlepszego fachowca – niewiele da, jeśli pacjent nie zastosuje się do metod niefarmakologicznych. Zdrowy tryb życia to jednak pojęcie bardzo pojemne, więc warto uświadomić sobie co konkretnie trzeba zmienić i do jakiego stanu dojść, by zagrożenie minęło:

  1. Aktywność fizyczna jest niezbędna. Zaleca się niedługie i niezbyt intensywne treningi co najmniej trzy razy w tygodniu po 30 minut. Nie musi być to nic forsownego – na początek wystarczy zwykły spacer.
  2. Trzeba schudnąć. I tu też są konkretne wytyczne. Obwód pasa u mężczyzny nie powinien przekraczać 94 cm, natomiast u kobiety 80 cm. Wskaźnik BMI (określający masę ciała w odniesieniu do wzrost) musi mieć poniżej 25.
  3. Należy bezwzględnie przestać palić papierosy, a nawet unikać miejsc, w których palą je inni. Bierne palenie niczym nie różni się od czynnego.
  4. Konieczna jest również zmiana diety oraz nawyków żywieniowych. Przede wszystkim zrezygnować należy lub całkowicie ograniczyć spożywanie tłuszczów zwierzęcych i cukrów. Zamiast nich w diecie powinno być więcej ryb, olejów roślinnych, warzyw i owoców. Ilość pokarmu należy dostosować do zapotrzebowania, wynikającego z naszego stylu życia – zwłaszcza aktywności fizycznej.
  5. Warto pamiętać o regularnych kontrolach lekarskich.

Farmakologiczne leczenie choroby wieńcowej

Sama zmiana stylu życia nie zawsze pomoże (choć pamiętać trzeba, że jest niezbędna), więc często niezbędne jest także leczenie farmakologiczne. Stosuje się leki o różnych celach:

  1. Nitroglicerynę i pochodne, które mają rozszerzyć naczynia krwionośne i zwiększyć dopływ krwi do mięśnia sercowego.
  2. Beta-blokery, czyli leki, które spowalniają rytm bicia serca, co przekłada się na mniejsze jego zapotrzebowanie na tlen. Używa się również blokerów kanału wapniowego i iwabradyna.
  3. Leki na obniżenie ciśnienia tętniczego. Inhibitory konwertazy angiotensyny czy diuretyki lub sartany zmniejszają dzięki temu obciążenie lewej komory mięśnia sercowego.
  4. Statyny – zmniejszają ilość cholesterolu, czyli zapobiegają miażdżycy, nie dopuszczając do powiększania się blaszek miażdżycowych.
  5. Leki przeciwpłytkowe w postaci aspiryny czy prasugelu, które nie dopuszczają do powstawania skrzeplin w tętnicach wieńcowych.

Część z nich działa jedynie objawowo, inne nawet nie łagodzą objawów, ale głównie mają wartość zapobiegawczą. Istotnie wpływają też na zahamowanie, np. procesów powodujących miażdżycę. Krótko mówiąc – często po prostu przedłużają życie.


4 replies on “Leczenie farmakologiczne i niefarmakologiczne zawału – podobieństwa i różnice”

  1. AntyTrener napisał(a):

    I teraz niech każdy mądrala policzy czy 3 razy w tygodniu trenuje, albo chociaż robi mały spacer. I okaże się, że potencjalnych zawałowców mamy praktycznie wszędzie, bo po bułeczki trzeba podjechać samochodem i generalnie nie ma się co przemęczać….. A potem się dziwią, że zawały, otyłość i choroby wieńcowe.

    • Marta napisał(a):

      U mnie w rodzinie wszyscy jeżdżą na rowerach – nie jakoś wyczynowo, po prostu jeżdżą. I nikt od pokoleń nie miał żadnej choroby wieńcowej, a o zawale serca nie wspominając. U męża przede wszystkim samochodziarze – i wszyscy zastanawiają się skąd te zawały, jak nikt się nie stresuje.

  2. naturek napisał(a):

    Nadciśnienie tętnicze można też zbić na wiele innych sposobów. Także naturalnych. Jeden z nich to oczywiście aktywność fizyczna i trzeba na nią postawić jeśli nie chcemy żeby zawał serca się powtórzył. Ale warto też jeść sporo pomidorów, które maja wręcz zbawienne działanie dla naszego organizmu.

    • Cardio napisał(a):

      Pomidory sa dobre, ale nie najlepsze. Pod wzgledem zawartosci potasu lepsze od pomidorow sa suszone morele, ktore maja na 100g produktu az 1666mg potasu (pomidory tylko 282mg).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *