Streptococcus agalactiae – jak się można zarazić?

Streptococcus agalactiae  – ta łacińska nazwa może nam niewiele mówić, jednak aż 30% społeczeństwa mogło mieć styczność z kryjącym się pod nią bakteriami. Dokładniej jest to paciorkowiec zaliczany do ziarniaków, zasiedlający głownie układ pokarmowy człowieka. U kobiet, ze względu na specyficzną budowę, może wstępować także w pochwie. 

Najczęściej kobiety nie wiedzą, że są nosicielkami bakterii, ponieważ jej obecność w organizmie jest całkowicie bezobjawowa. Niebezpieczeństwo pojawia się, kiedy kobieta zachodzi w ciążę – konsekwencje nieświadomości mogą być śmiertelne.

Streptococcus agalactiae w ciąży

Po pierwsze, na niebezpieczeństwo dziecko narażone jest już na etapie życia płodowego. Ponieważ bakterie Streptococcus agalactiae w pewnych okolicznościach mogą przenieść się z pochwy do macicy, przedostanie może dokonać się także poprzez łożysko. Wtedy następuje zakażenie wewnątrzmaciczne. Może mieć ona tragiczne skutki, jak rozerwanie błon płodowych, wywołanie przedwczesnego porodu ,a nawet obumarcie płodu. Oczywiście, te skutki nie muszą być następstwem pojawiania się bakterii Streptococcus agalactiae – do ich występowania tylko w wyniku zakażenia nimi dochodzi niezwykle rzadko.

Drugą, znacznie częściej występującą, konsekwencją jest natomiast zakażenie noworodka. Streptococcus agalactiae wciąż jest przyczyną sporej części zgonów noworodków.

Nasz ekspert zauważa: “Aż w aż 70% przypadków bakterie przechodzą z matki na dziecko. Jednym z zagrożeń jest na przykład ogromne ryzyko wystąpienia posocznicy czyli sepsy, jeśli matka była nosicielką bakterii . Według badań jest ono aż 25 razy większe”.

Bezpieczna nie jest także kobieta w połogu. U matek po porodzie może dojść do np. do zakażenia błony śluzowej macicy, zakażenia ran po porodzie czy innych groźnych dla kobiet świeżo po porodzie, chorób.

Więcej na stronie:

Jak widać, konsekwencje zakażenia Streptococcus agalactiae mogą być bardzo poważne i zagrozić nie tylko jednej osobie, ale dwóm na raz. Oczywiście zakażenie bakterią nie oznacza automatycznie pojawienia się wyżej wymienionych konsekwencji ale przy jednoczesnym wystąpieniu np. wcześniejszego porodu, dodatkowego zakażenia dróg moczowych bakterią czy pojawianie się wysokiej gorączki znacznie zwiększają one ryzyko choroby lub nawet śmierci.

Wiedząc, jakie są konsekwencje pojawienia się bakterii, warto też wiedzieć, że tak naprawdę jej istnienie nie jest wynikiem żadnego zakażenia. Jest ona po prostu częścią bakteryjnej flory człowieka – nie występuje jednak u wszystkich ludzi. Ponieważ obecność bakterii nie daje żadnych objawów, niezbędna jest odpowiednia diagnostyka.

W szpitalach badania najczęściej przeprowadza się badania, gdy wystąpią dodatkowe okoliczności, zagrażające życiu dziecka, jak przedwczesny poród, szybsze pęknięcie błon płodowych, infekcja dróg moczowych, spowodowana bakterią czy temperatura ciała większa niż 38 stopni. Jednak, przy bezobjawowości i dużym zagrożeniu zarówno dla dziecka jak i dla matki, często nie warto czekać na ruch ze strony szpitala. Na rynku dostępne są  chociażby zaawansowane badania PRC (Polymerase Chain Reaction) pod kątem występowania Streptococcus agalactiae. Jest to badanie genetyczne, opierające się na testach pozwalających na wykrycie DNA patogenów, infekujących drogi moczowe i narządy płciowe.

Co ważne, przy wykryciu Streptococcus agalactiae u ciężarnej najczęściej przed porodem podaje się antybiotyk, a dziecko poddane jest ścisłej obserwacji, co umożliwia szybkie jego leczenie. Wiedza o obecności bakterii uczula także lekarzy i przyszłą matkę, co prowadzi do dokładniejszej diagnostyki wszystkich niepokojących objawów.

Streptococcus agalactiae – jak się można zarazić?
3.7 (73.33%) 3 głosów